O mózgu dzieci dowiedziałaś się już co nieco tutaj. Co możesz teraz z tą wiedzą uczynić? Jak poprawić dzięki temu komunikację ze swoim dzieckiem? W jaki sposób zbudować poprzez to głębszą relację? W tym artykule odpowiem Ci na te pytania!

Doświadczenia, jakich dostarczasz swojemu dziecku, kształtują jego mózg. Twoje reakcje wpływają na jego rozwój czyli na kreowanie się osobowości twojego dziecka. Twoim celem jest wspieranie integralności horyzontalnej (prawa-lewa półkula) i wertykalnej (mózg gadzi-ssaczy-kora mózgowa).

Integralność oznacza harmonijne współdziałanie wszystkich obszarów. Łatwo dostrzec, kiedy nie ma to miejsca. Agresja, bunt, emocjonalny chaos i histeria u małego człowieka są dla ciebie sygnałem, że w jego mózgu zaburzona została integralność. I to twoją odpowiedzialnością jest pomóc dziecku ją przywrócić. A długoterminowo: nauczyć je, jak przywracać ją sobie samodzielnie.

Pamiętaj: większość trudnych momentów z dzieckiem wynika z braku integralności między różnymi częściami jego rozwijającego się mózgu. Wyzwania rodzicielskie składają się w głównej mierze z dysonansu między oczekiwaniami rodzica a możliwościami poznawczymi dziecka.

Twoja frustracja może łatwo sprowadzić ciebie samą do działania z poziomu gadziego mózgu (walcz – czyli walka o władzę: “pokażę ci, kto tu rządzi!” lub uciekaj – czyli unikanie konfrontacji: “już dobrze, cicho, masz co chcesz”). Gotowy przepis na awanturę? Zmęczona mama i/lub zmęczone dziecko. Dlatego, że kontrolę wtedy przejmują właśnie niższe partie mózgu.

Natura też ci nie pomaga, bo gdy twoje dziecko reprezentuje gadzie odruchy, tobie odpalają się neurony lustrzane.

Czym są neurony lustrzane? To grupa neuronów, która uaktywnia się w twoim mózgu automatycznie, kiedy widzisz daną czynność lub emocje innej osoby. Jeśli ktoś jest agresywny wobec ciebie, automatycznie nastawiasz się sama na atak. Jeśli ktoś wyraża smutek, automatycznie uaktywnia ci się obszar mózgu odpowiedzialny za tę emocję. Jeśli twoje dziecko stawia Ci opór i krzyczy, też masz odruch by podnieść głos. U dorosłego kora mózgowa jest w stanie wprowadzić (zazwyczaj) system kontroli. U osobników naszego gatunku młodszych niż 25 lat proces ten nie jest wykształcony.

Dziecko zachowuje się dobrze, kiedy czuje się dobrze. A czuje się dobrze, kiedy jego mózg jest zintegrowany. W stanie integracji twoje dziecko demonstruje wszystkie cechy zdrowia psychicznego: intelektualne i emocjonalne opanowanie, równowagę i zdrowy rozsądek. Elastyczność wobec środowiska. Umiejętność zrozumienia siebie i otoczenia. Zatem to jest nasz rodzicielski cel. W każdym momencie wspierać integralność mózgu dziecka. A w momencie emocjonalnego sztormu strategiczne nakierować go na spokojne wody. Tylko jak to konkretnie zrobić?

Strategia nr 1: Integracja lewej i prawej półkuli – “Połącz i przekieruj”

Dzięki tej strategii wzmocnisz połączenia między półkulami. Będą one coraz efektywniej ze sobą współdziałać.

Nieraz zdarzają się sytuacje, w których dzieci mówią – wydawałoby się z naszego punktu widzenia – całkiem nielogiczne i absurdalne rzeczy. Nie potrafisz znaleźć w nich sensu. Widzisz, że w dziecku górę biorą silne emocje. Za powód bierze jakąś błahostkę, coś według ciebie nieistotnego. Twój racjonalizm doprowadza i ciebie, i dziecko do frustracji. Bo nic racjonalnego do niego nie dociera.

Nie może dotrzeć, bo ty nadajesz ze swojej lewej półkuli do jego prawej. Przekaz jest dla niego całkowicie nieczytelny.

W momencie rozhulanych emocji dziecka, twoja racjonalna postawa jest zatem skrajnie nieefektywna. Całkowicie słuszne, logiczne argumenty toną w rozszalałym morzu jego emocji. A nawet wzmagają jeszcze bardziej sztormowe fale.

Oto rozwiązanie!

Krok 1: Nawiąż połączenie z prawą półkulą dziecka. Zapomnij o logice. Racjonalnych argumentach.

Wczuj się w emocje szalejące w jego mózgu i ciele. Nawiąż również fizyczną więź: pogłaszcz, przytul, uklęknij do poziomu oczu dziecka. Nazwij jego emocje, wyraź dla nich zrozumienie. Okaż empatię. Mów spokojnym tonem, adresuj emocje, nie używaj w tym momencie żadnych argumentów. Miej autentyczną, szczerą intencję zrozumienia jego emocjonalnej reakcji.

Zauważ, jak ciało dziecka się rozluźnia. Jak fale emocji powoli wytracają na sile. Pokaż słowami, tonem, mimiką i  gestem, że słyszysz i rozumiesz jego przekaz. Może będzie chciało się jeszcze bardziej otworzyć. Może ci jeszcze coś więcej powie. Odkryjesz prawdziwą potrzebę, stojącą za jego emocjonalnym wybuchem. To przyjdzie szczególnie z wiekiem, po wielu ćwiczeniach integracji dwóch półkul.

Na początku pierwszym symptomem, że działasz odpowiednio, będzie szybsze uspokojenie się dziecka. A może się uspokoić dopiero wtedy, kiedy poczuje się wysłuchane i zrozumiane. Racjonalność z naszej lewej półkuli mu tego nie zapewni, wręcz utrudni! Nawiązując połączenie między jego prawą półkulą a naszą jesteśmy na dobrej drodze do drugiego kroku.

Krok 2: Dopiero po dostrojeniu się waszych prawych półkul, możesz zacząć przekierowanie na logikę i racjonalizm do lewej półkuli. To odpowiedni moment, by sięgnąć po swój arsenał argumentacji z wyższych partii mózgu czyli kory mózgowej. Nie wcześniej!

Teraz efektywne będzie omówienie rozwiązań, zaangażowanie dziecka w ich wymyślanie, współtworzenie, strategiczne planowanie. Wszystkie te działania mają miejsce w lewej części mózgu. Bez pierwszego kroku jest ona zamknięta na cztery spusty. I żadna racjonalna siła jej nie otworzy. Dopiero teraz możesz mieć nadzieję na uzyskanie odpowiedzi na swoje pytania:

  • Co się dokładnie stało?
  • Jak to się stało?
  • Co wywołało tę emocję?
  • Kiedy [to] się stało, wtedy ty poczułeś [emocja] i zrobiłeś… Odczuwanie [emocji] jest normalne i w porządku. Nie w porządku było [nazwanie niepożądanego zachowania]. Co możesz zrobić inaczej, kiedy następnym razem poczujesz [tę emocję]?
  • Jak mogę ci pomóc poradzić sobie z tym uczuciem? Czego wtedy potrzebujesz ode mnie?

Taką rozmowę można już przeprowadzić z trzylatkiem. A z czterolatkiem przynosi wspaniałe rezultaty! Z młodszymi dziećmi zamiast pytań, na które dziecko nie będzie w stanie jeszcze odpowiedzieć, możesz sama opisać dziecku sytuację, jego reakcje, emocje i działanie. Potem zaproponować inne scenariusze tego wydarzenia, które uznasz za bardziej konstruktywne.

Zatem pamiętaj: W sytuacji kryzysowych emocji pierwszy krok to nawiązanie połączenia z prawą półkulą. Dopiero po owocnym dostrojeniu waszych prawych części mózgu, możesz przejść do uaktywnienia lewej.

Im częściej będziesz to stosować, tym krócej te etapy będą trwać. Połączenia między półkulami się wzmocnią.

Oczywiście nie jest to panaceum na 100% wszystkich sytuacji. Na pewno zdarzą się takie, w których ta strategia nie zadziała. Będą też momenty, w których nie zgodzisz się na naruszanie twoich granic i wartości mimo świadomości, że dziecko działa z prawej części mózgu. Możliwe również, że zanim przejdziesz do nawiązywania połączenia, będziesz musiała zażegnać niebezpieczeństwo dla zdrowia dziecka lub kogoś z jego otoczenia. Nawet w takich przypadkach – czas na omówienie nieakceptowalnego przez ciebie zachowania będzie najskuteczniejsze dopiero po tym jak dziecko się uspokoi. Kiedy morze jego emocji będzie spokojną taflą. Dopiero wtedy lekcja, jakiej chcesz mu udzielić, rzeczywiście będzie mogła zapaść mu w pamięć. Tak, aby twoje dziecko mogło korzystać z niej w przyszłości.

Użyj swojej wiedzy o mózgu. Eksperymentuj, ćwicz, działaj! I dziel się tym koniecznie w komentarzach pod artykułem lub na fanpage @holimum!

Jeśli przychodzą Ci jakiekolwiek pytania w tym temacie, nie wahaj się i pisz! Odpowiem na pewno!

Masz ochotę poznać kolejne strategie? Daj znać!

[Zdjęcie: Bekah Russom]